Poczucie bezpieczeństwa to jeden z najważniejszych elementów codziennego życia — zarówno w dużym mieście, jak i niewielkiej miejscowości. Od 2016 roku mieszkańcy Małopolski mogą wpływać na swoje otoczenie dzięki Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, która umożliwia anonimowe zgłaszanie miejsc i sytuacji budzących niepokój, stając się ważnym kanałem komunikacji między społeczeństwem a Policją. Ale co tak naprawdę pokazują zebrane tam dane? Odpowiedzi jak zawsze kryją się w liczbach.
Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa to narzędzie, które stało się istotnym elementem społecznej kontroli przestrzeni publicznej. Za pomocą interaktywnej mapy każdy może bowiem anonimowo zaznaczyć miejsce występowania danego zagrożenia oraz przypisać mu odpowiednią kategorię. Ponadto możliwe jest również podanie szczegółowego opisu nieprawidłowości, a nawet dołączenie zdjęcia lub nagrania wideo. Warto wspomnieć, że nie ma potrzeby zakładania w tym celu konta ani podawania żadnych danych osobowych.
Każde naniesione na mapę zgłoszenie — od nielegalnych wysypisk, przez akty wandalizmu, po ryzykowne zachowania na drogach — jest analizowane przez Policję. W Małopolsce zajmują się tym dedykowani koordynatorzy pracujący w lokalnych jednostkach, którzy weryfikują sygnały obywateli i podejmują działania mające na celu wyeliminowanie zagrożeń.
Raport, który przygotowałem na podstawie danych otrzymanych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, obejmuje wszystkie zgłoszenia mieszkańców Małopolski naniesione na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa w latach 2020–2024. Interaktywna forma analizy pozwala sprawdzić, jakie problemy najczęściej pojawiają się w poszczególnych powiatach, jak zmieniała się skala zgłoszeń w czasie oraz które zjawiska stale budzą niepokój mieszkańców regionu. Uzupełnieniem tego zestawienia są już także pełne dane za 2025 rok, które pozwalają spojrzeć na zjawisko w jeszcze szerszej perspektywie.
Liczba zgłoszeń nanoszonych przez mieszkańców Małopolski na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa rosła z roku na rok. W 2020 roku użytkownicy z województwa małopolskiego zgłosili nieco ponad 40 tysięcy przypadków, w 2023 roku było to już ponad 51 tysięcy, a w 2024 roku liczba zgłoszeń wzrosła do 63 576. Oznaczało to wyraźny wzrost zainteresowania narzędziem w ciągu kilku lat. Dane za 2025 rok potwierdzają utrzymanie tego trendu — w ubiegłym roku mieszkańcy Małopolski nanieśli na mapę 68 912 zgłoszeń, czyli o 5 336 więcej niż rok wcześniej. To wzrost o około 8,4 procent rok do roku. Trudno jednoznacznie ocenić, czy tak dynamiczny przyrost zgłoszeń świadczy o pogarszającym się poziomie bezpieczeństwa, czy raczej o coraz większej świadomości i aktywności społecznej. Faktem jest jednak, że coraz więcej osób sięga po to narzędzie, traktując je jako realny sposób sygnalizowania problemów w swoim najbliższym otoczeniu.
Najczęściej wskazywanym przez użytkowników problemem zarówno w 2024, jak i w 2025 roku było przekraczanie dozwolonej prędkości. W 2024 roku tego typu zgłoszeń było 21 870, natomiast w 2025 roku ich liczba wzrosła do 21 460. Na kolejnych miejscach znalazło się nieprawidłowe parkowanie — 17 242 zgłoszenia w 2024 roku i 19 653 w 2025 roku. Wysoką liczbę zgłoszeń odnotowano również w przypadku spożywania alkoholu w miejscach niedozwolonych, niewłaściwej infrastruktury drogowej oraz nielegalnych rajdów samochodowych. Struktura zgłoszeń pozostaje więc zbliżona, a problemy związane z ruchem drogowym nadal dominują w statystykach.
W 2024 roku aktywność mieszkańców Małopolski w zgłaszaniu zagrożeń za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa była bardzo zróżnicowana w zależności od miejsca zamieszkania. Wśród gmin zdecydowanym liderem pozostawał Kraków, gdzie odnotowano około 17,3 tysiąca zgłoszeń. Kolejne miejsca zajmowały Nowy Targ oraz Tarnów. Wysoką liczbą zgłoszeń cechowały się również m.in. Oświęcim, Limanowa, Chrzanów, Olkusz, Nowy Sącz, Wieliczka i Skrzyszów. Dane za 2025 rok potwierdzają ten układ — największa liczba zgłoszeń nadal koncentruje się w dużych ośrodkach miejskich oraz gęsto zaludnionych powiatach, podczas gdy mniejsze, typowo wiejskie gminy pozostają znacznie mniej aktywne na mapie.
Podobne różnice widoczne są w zestawieniu powiatów. W 2024 roku najwięcej zgłoszeń pochodziło z Krakowa oraz z powiatów krakowskiego i nowotarskiego. Wysokie wyniki notowały również powiaty nowosądecki, oświęcimski, limanowski i chrzanowski. Dane za 2025 rok pokazują, że układ ten zasadniczo się nie zmienił — liderzy pozostali ci sami, a różnice pomiędzy najbardziej i najmniej aktywnymi powiatami nadal są wyraźne.
Warto przy tym pamiętać, że Kraków, Nowy Sącz i Tarnów pojawiają się w statystykach zarówno jako gminy, jak i powiaty, ponieważ są to miasta na prawach powiatu. Taka konstrukcja administracyjna naturalnie wpływa na skalę zgłoszeń, odzwierciedlając zarówno liczbę mieszkańców, jak i intensywność życia społecznego.
Bezpieczeństwo w liczbach – co mówią dane z Małopolski?
Dane z lat 2024 i 2025 pokazują wyraźne zróżnicowanie aktywności mieszkańców poszczególnych części Małopolski. Najwięcej zgłoszeń pochodzi z terenów o gęstej zabudowie i dużym natężeniu ruchu drogowego, co potwierdza, że to właśnie komunikacja i bezpieczeństwo na drogach pozostają jednym z głównych wyzwań regionu. W mniejszych gminach aktywność na mapie była znacznie niższa, co może wynikać zarówno z mniejszej liczby zagrożeń, jak i ograniczonej świadomości możliwości korzystania z tego narzędzia.
Czy rosnąca liczba zgłoszeń to sygnał pogarszającego się bezpieczeństwa, czy raczej dowód na to, że coraz więcej osób nie pozostaje obojętnych na problemy w swoim otoczeniu? Odpowiedź na to pytanie przyniosą dopiero kolejne lata. Już dziś jednak dane jasno pokazują, że Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa przestała być jedynie statystycznym zestawieniem — stała się ważnym wskaźnikiem społecznej aktywności i odpowiedzialności mieszkańców Małopolski.