Po latach zastoju, który rozpoczął się wraz z upadkiem PRL i transformacją ustrojową, polska kolej pasażerska ponownie nabiera znaczenia. System, który przez długi czas kojarzył się z nieustającymi cięciami połączeń, starzejącym się taborem i spadającą liczbą podróżnych, dziś wraca na tory rozwoju. Świadczą o tym dane Urzędu Transportu Kolejowego – w 2024 roku w całym kraju odprawiono ponad 407,5 mln pasażerów, czyli o prawie 104 mln więcej niż w 2017 roku. To wyraźny sygnał, że kolej powoli staje się realną alternatywą dla transportu drogowego.
Rosnąca popularność przejazdów pociągiem wynika z szeregu zmian, które w ostatnich latach zaszły zarówno w infrastrukturze, jak i w organizacji przewozów. Coraz szybsze połączenia między dużymi miastami, nowoczesny tabor i rozwój kolei aglomeracyjnej sprawiają, że podróż pociągiem przestaje być „mniejszym złem”, a zaczyna być wyborem świadomym – wygodnym, przewidywalnym i często po prostu szybszym. Największe metropolie – Warszawa, Kraków, Trójmiasto czy region Dolnego Śląska – są dziś miejscami, gdzie transport szynowy żyje na co dzień i regularnie bije kolejne rekordy frekwencji. Jednocześnie wciąż istnieją obszary kraju, gdzie potencjał kolei pozostaje niewykorzystany, a sieć połączeń oczekuje na inwestycje.
To opracowanie zostało przygotowane, aby lepiej zrozumieć, jak wygląda współczesna kolej pasażerska w Polsce oraz jakie procesy kształtują jej rozwój. Bazując na danych udostępnianych przez UTK w oficjalnym serwisie informacyjnym, stworzyłem interaktywny raport w środowisku Power BI. Umożliwia on analizę statystyk w różnych perspektywach – czasowej i przestrzennej – oraz obserwację zmian zachodzących na poziomie poszczególnych stacji i regionów.
Najbardziej intuicyjnym miernikiem rozwoju kolei jest liczba pasażerów korzystających z tego środka transportu. W 2017 roku na polskich stacjach odprawiono 303,6 mln osób, natomiast w 2024 roku było to już 407,5 mln pasażerów. Oznacza to wzrost o niemal 104 mln podróżnych w ciągu siedmiu lat, czyli ponad 34% względem wartości wyjściowej.
Analiza rocznych zmian bardzo wyraźnie pokazuje pewien charakterystyczny moment, który odcisnął piętno również na dalszych wskaźnikach. W 2020 roku – w wyniku pandemii COVID-19 oraz towarzyszących jej ograniczeń mobilności – liczba pasażerów spadła z niespełna 336 mln do około 210 mln. Był to spadek gwałtowny i bezprecedensowy.
Co ważne, od tamtej pory kolej konsekwentnie odbudowuje swoją pozycję, a zainteresowanie podróżami pociągiem rośnie z roku na rok. Najbardziej spektakularny przyrost nastąpił pomiędzy 2022 a 2023 rokiem – liczba przewiezionych pasażerów zwiększyła się wtedy o ponad 97 mln.
Kolejnym syntetycznym wskaźnikiem pokazującym atrakcyjność transportu szynowego jest tzw. wskaźnik wykorzystania kolei, określający liczbę podróży odbytych pociągiem w przeliczeniu na jednego mieszkańca w ciągu roku. Innymi słowy – pokazuje on, jak często przeciętny Polak sięga po kolej w swojej codzienności.
Wartości tego wskaźnika w ostatnich latach wskazują na wyraźny trend wzrostowy. Po załamaniu mobilności w czasie pandemii nastąpił szybki powrót pasażerów do pociągów. W 2021 roku wskaźnik wynosił 6,40 podróży na osobę w skali roku. Rok później wzrósł do 9,03, a w 2023 r. przekroczył już 9,9 podróży. Najnowsze dane za 2024 r. pokazują dalszy wzrost — do poziomu 10,8 podróży rocznie na jednego mieszkańca.
Innym ważnym parametrem opisującym charakter podróży kolejowych jest średnia długość przejazdu pociągiem. W 2017 r. średni dystans przypadający na jednego pasażera wynosił około 67 km. W kolejnych latach wskaźnik ten podlegał wyraźnym wahaniom.
Największy spadek nastąpił w pandemicznym 2020 roku — średnia długość podróży skróciła się do niespełna 59 km. Od tamtego momentu widoczna jest stopniowa odbudowa. W 2021 roku wskaźnik wzrósł do prawie 64 km, a w latach 2022–2024 ustabilizował się na poziomie około 66–67 km, bliskim wartości sprzed pandemii.
Wymiana pasażerska, czyli liczba osób wsiadających i wysiadających na danej stacji, jest miarą bardzo obrazową — bezpośrednio pokazuje, jak intensywnie wykorzystywana jest infrastruktura kolejowa.
Analizując wartości uśrednione dla wszystkich stacji w kraju, można zauważyć wyraźne odbicie po pandemicznym załamaniu. W 2017 roku przeciętna stacja kolejowa obsługiwała około 636 pasażerów na dobę. W 2019 roku było to już 681 osób dziennie, natomiast w 2020 r. — zaledwie ok. 425.
W kolejnych latach wskaźnik stopniowo wracał do poziomów sprzed pandemii: w 2021 r. przekroczył 490 pasażerów, w 2022 — 600, a najnowsze dane za 2023 r. wskazują wartość ponad 720 pasażerów dziennie na stację.
Punktualność to jeden z najważniejszych aspektów jakości usług. UTK uznaje pociąg za opóźniony dopiero wtedy, gdy dotrze do celu co najmniej 6 minut po rozkładowym czasie przyjazdu.
Statystyki pokazują, że punktualność pozostaje wyzwaniem. W 2024 roku zarejestrowano ponad 3 mln opóźnionych przyjazdów — o 11,2% mniej niż w 2023 r., ale wciąż dużo. Szczególnie trudny był rok 2021, kiedy liczba takich zdarzeń wzrosła aż o 93,1% rok do roku.
Średni czas opóźnienia również nie ulega trwałej poprawie — po spadku w 2023 r. do 17,14 min, w 2024 r. wzrósł ponownie do 17,76 min. Również udział opóźnionych zatrzymań pozostaje wysoki: 8,79% wszystkich postojów w 2024 r., choć to wartość wyraźnie niższa niż rekordowe 12,44% w 2022 r.
Kolej rośnie w siłę, ale przed nią wciąż długa droga
Przedstawione wskaźniki to zaledwie wycinek danych, które można znaleźć w przygotowanym przeze mnie raporcie Power BI. Jego kluczową zaletą jest możliwość przeglądania statystyk w ujęciu regionalnym — aż do poziomu pojedynczych stacji — co pozwala na samodzielną ocenę kondycji kolei w swoim województwie, powiecie czy mieście. Analiza obejmuje pełny okres od 2017 do 2024 roku, a gdy tylko na stronie UTK pojawią się dane za rok 2025, raport zostanie natychmiast uzupełniony o najnowsze informacje.
Choć zaprezentowane liczby jednoznacznie pokazują, że kolej w Polsce rozwija się dynamicznie i odzyskuje należną pozycję w systemie transportowym kraju, to przed nami wciąż długa droga. Rosnąca popularność przejazdów, modernizacja taboru i infrastruktury oraz odbudowa siatki połączeń to bardzo pozytywne zjawiska — ale nadal istnieją regiony i społeczności, które na kolej wciąż czekają. Polska kolej nabiera rozpędu, lecz jej prawdziwym sukcesem będzie dopiero równy dostęp do szybkich, nowoczesnych i punktualnych połączeń w całym kraju. Mój raport pozwala zaś śledzić, czy faktycznie zmierzamy w tym kierunku, do czego serdecznie zachęcam!